Spółka poinformowała o otrzymaniu żądania zapłaty z gwarancji bankowej dotyczącej zwrotu zaliczki na kwotę 30,45 mln PLN. Żądanie zostało złożone przez GDDKiA i dotyczy kontraktu na budowę odcinka drogi ekspresowej S19 Domaradz – Iskrzynia.

Według spółki, roszczenie jest nieuprawnione, ponieważ Mostostal Warszawa wcześniej dokonał potrącenia tej należności z własną wierzytelnością wobec zamawiającego. Chodzi o karę umowną naliczoną po odstąpieniu od umowy z przyczyn, które – według spółki – leżały po stronie zamawiającego. W praktyce oznacza to, że spółka uważa zobowiązanie z tytułu zwrotu zaliczki za całkowicie wygasłe.

Dla inwestorów najważniejsze jest to, że sprawa ma dużą wartość i może wpłynąć na przyszłe wyniki finansowe spółki. Ryzyko dotyczy przede wszystkim ewentualnego sporu z zamawiającym i bankiem oraz możliwego wpływu na przepływy pieniężne, jeśli doszłoby do wypłaty z gwarancji lub dalszych rozliczeń związanych z kontraktem.

To komunikat o charakterze raczej ryzykownym niż operacyjnie pozytywnym. Z jednej strony spółka broni swojego stanowiska i twierdzi, że żądanie nie ma podstaw, ale z drugiej sama wskazuje, że zdarzenie może mieć istotny wpływ na przyszłe wyniki. Dla akcjonariuszy oznacza to podwyższoną niepewność do czasu wyjaśnienia sporu.

Termin realizacji wypłaty z gwarancji: 3 czerwca 2026

Wyjaśnienie prostym językiem: gwarancja zwrotu zaliczki to zabezpieczenie dla zamawiającego, które pozwala mu żądać pieniędzy od banku, jeśli uzna, że wykonawca powinien oddać wcześniej wypłaconą zaliczkę. Potrącenie wierzytelności oznacza, że spółka uznała, iż obie strony są sobie winne pieniądze, więc wzajemne należności się skompensowały.