Santander opublikował prezentację wyników za H1 2026 i pokazuje w niej bardzo mocny obraz biznesu. Najważniejszy przekaz dla inwestora jest prosty: spółka zwiększa przychody, utrzymuje koszty pod kontrolą i poprawia zysk. Zarząd podkreśla, że grupa jest na dobrej drodze do realizacji celów na 2026 rok.

PozycjaH1 2026H1 2025Zmiana r/r
Przychody ogółem30,847 mld EUR28,966 mld EUR+6%
Zysk operacyjny netto17,636 mld EUR15,715 mld EUR+12%
Zysk przypisany akcjonariuszom (underlying)7,328 mld EUR6,377 mld EUR+15%
Zysk przypisany akcjonariuszom (raportowany)8,973 mld EUR6,833 mld EUR+31%
Wskaźnik efektywności42,8%45,3%poprawa o 2,9 p.p.
RoTE15,6%14,9%+0,7 p.p.
CET114,0%13,5%+0,5 p.p.

W praktyce oznacza to, że Santander nie tylko zarabia więcej, ale robi to sprawniej niż rok temu. Poprawa efektywności i rentowności jest ważna, bo sugeruje, że wzrost nie wynika wyłącznie z jednorazowych zdarzeń, ale także z lepszego działania podstawowego biznesu.

Sam Q2 2026 też był rekordowy. Zysk podstawowy kwartalny wyniósł 3,8 mld EUR, czyli o 17% więcej rok do roku. Spółka podała też, że w ciągu roku pozyskała 12 mln nowych klientów, a liczba klientów ogółem wzrosła do 182 mln. To wspiera dalszy wzrost przychodów z odsetek, opłat i sprzedaży dodatkowych usług.

Santander H1 2026 vs H1 2025

Wykres pokazuje jednoczesny wzrost przychodów i zysku. To korzystny układ, bo oznacza, że większa skala działalności przekłada się na realnie wyższy zarobek dla akcjonariuszy.

Na plus wyróżnia się też struktura wyników. Wzrost był szeroki i objął wszystkie główne linie biznesowe. Bank podał, że przychody odsetkowe wzrosły do 22,711 mld EUR (+7%), a przychody z opłat do 6,851 mld EUR (+9%). To ważne, bo pokazuje, że wynik nie opiera się tylko na jednym źródle dochodu.

W poszczególnych segmentach szczególnie mocno wyglądały: CIB ze wzrostem zysku podstawowego o 17%, Wealth ze wzrostem o 19% oraz Payments, gdzie zysk wzrósł aż o 297%. Segment detaliczny również poprawił wynik o 12%. To zmniejsza ryzyko, że słabość jednego obszaru mocno uderzy w całą grupę.

Po stronie ryzyk spółka wskazuje kilka ważnych tematów. Po pierwsze, w wynikach pojawiają się koszty i niepewność związane z integracją TSB oraz planowaną transakcją z Webster, która nadal czeka na finalizację i zgody regulacyjne. Po drugie, bank odnotował dodatkowe rezerwy związane z motor finance w Wielkiej Brytanii. Po trzecie, w części rynków, zwłaszcza w Argentynie, jakość portfela kredytowego pozostaje bardziej zmienna. Mimo tego grupa podkreśla, że poza Argentyną jakość kredytów poprawia się, a wskaźnik kosztu ryzyka poza tym krajem spadł do 1,07%.

Kapitałowo Santander wygląda bezpiecznie. Współczynnik CET1 wyniósł 14,0%, czyli jest powyżej docelowego przedziału operacyjnego 12-13%. To daje spółce przestrzeń do dalszych wypłat dla akcjonariuszy i finansowania wzrostu. Zarząd podtrzymuje zamiar przeznaczania około 50% zysku podstawowego na wynagrodzenie akcjonariuszy w latach 2026-2028, mniej więcej po połowie między gotówkową dywidendą a skupem akcji własnych dla wyniku za 2026 rok. Dodatkowo bank podał, że Europejski Bank Centralny zatwierdził buyback o wartości 1,8 mld EUR związany z wynikami za H1 2026, ale jego uruchomienie wymaga jeszcze odpowiednich zgód korporacyjnych i szczegóły mają zostać podane później.

W dokumencie pojawia się też informacja o już wypłaconych dywidendach za wyniki 2025: 11,50 eurocenta na akcję wypłacone w listopadzie 2025 oraz 12,50 eurocenta na akcję wypłacone w maju 2026. To jednak są informacje historyczne, a nie nowa decyzja dywidendowa dla akcjonariuszy.

Ogólnie wydźwięk raportu jest korzystny dla inwestorów. Bank pokazuje rekordowy zysk, poprawę efektywności, mocny kapitał i utrzymanie ambitnych celów. Główne ryzyka dotyczą integracji przejęć, otoczenia regulacyjnego i jakości kredytów na wybranych rynkach, ale na dziś nie zmieniają one pozytywnego obrazu całości.

Wyjaśnienie prostym językiem: RoTE to miara, jak dobrze spółka zarabia na kapitale akcjonariuszy; im wyżej, tym lepiej. CET1 to podstawowy wskaźnik siły kapitałowej banku. Buyback oznacza skup akcji własnych, co zwykle zmniejsza liczbę akcji na rynku i może wspierać wartość przypadającą na jedną akcję. Underlying profit to zysk po wyłączeniu większych jednorazowych zdarzeń, dzięki czemu łatwiej ocenić, jak działa podstawowy biznes.