Santander opublikował mocne wyniki za II kwartał 2026 i całe I półrocze 2026. Najważniejszy przekaz dla inwestorów jest prosty: bank dalej rośnie, zdobywa nowych klientów, poprawia zysk operacyjny i utrzymuje ambitne plany zwrotu gotówki do akcjonariuszy.

PozycjaH1 2026Zmiana r/r
Przychody ogółem30,8 mld EUR+6%
Zysk podstawowy7,3 mld EUR+15%
Zysk przypisany akcjonariuszom9,0 mld EUR+31%
Dochód odsetkowy22,7 mld EUR+7%
Dochód prowizyjny6,9 mld EUR+9%
Wskaźnik efektywności42,8%poprawa o 2,9 p.p.

W praktyce oznacza to, że bank nie tylko zwiększa skalę działalności, ale robi to bardziej efektywnie kosztowo. To zwykle jest dobry sygnał, bo wzrost przychodów nie jest „zjadany” przez równie szybki wzrost kosztów.

Santander H1 2026 vs H1 2025

Bank podał też bardzo dobre dane kwartalne. W samym Q2 2026 zysk podstawowy wyniósł 3,8 mld EUR i był wyższy o 17% rok do roku. To pokazuje, że poprawa nie wynika tylko z jednorazowych zdarzeń z początku roku, ale jest widoczna także w bieżącej działalności.

PozycjaQ2 2026Zmiana r/r
Przychody ogółem15,7 mld EUR+9%
Zysk podstawowy3,8 mld EUR+17%
Zysk przed podatkiem5,3 mld EUR+14%

To sugeruje, że tempo poprawy wyników pozostaje wysokie. Dla inwestorów ważne jest też to, że wzrost jest wsparty większą aktywnością klientów, a nie tylko księgowymi korektami.

Po stronie biznesowej Santander zwiększył bazę klientów o 12 mln rok do roku, do 182 mln. Kredyty wzrosły o 9%, a środki klientów o 11%. To pokazuje, że bank rośnie zarówno po stronie sprzedaży, jak i finansowania. Dodatkowo zakończono przejęcie TSB w Wielkiej Brytanii, co wzmacnia pozycję banku na tym rynku i dodaje ponad 4 mln klientów. Spółka oczekuje co najmniej 400 mln GBP synergii kosztowych z tej transakcji.

Z punktu widzenia ryzyk warto zauważyć, że rezerwy na straty kredytowe wzrosły o 9%, głównie przez sytuację w Argentynie. Mimo tego jakość portfela kredytowego pozostaje dobra: udział kredytów niespłacanych spadł do 2,93%, a koszt ryzyka wyniósł 1,15%. To oznacza, że bank nadal kontroluje ryzyko, choć część rynków pozostaje bardziej wymagająca.

Kapitałowo bank wygląda bezpiecznie. Wskaźnik CET1 wyniósł 14,0%, mimo wpływu przejęcia TSB. Santander podtrzymał cel na koniec 2026 roku w przedziale 12,8%-13,0%. To daje przestrzeń zarówno do dalszego rozwoju, jak i do wypłat dla akcjonariuszy.

Dla inwestorów szczególnie ważna jest polityka zwrotu kapitału. Bank przypomniał, że wypłacił już gotówkową dywidendę za 2025 rok w łącznej wysokości 0,24 EUR na akcję, a także realizuje duże programy skupu akcji własnych. Dodatkowo Europejski Bank Centralny zatwierdził oczekiwany skup akcji o wartości około 1,8 mld EUR powiązany z wynikami za H1 2026, ale jego wdrożenie nadal wymaga odpowiednich zgód korporacyjnych, a szczegóły mają zostać podane później. To jest pozytywne dla akcjonariuszy, bo skup akcji zwykle wspiera wartość przypadającą na jedną akcję.

Spółka podtrzymała cele na 2026: wzrost przychodów o średnie jednocyfrowe tempo, spadek kosztów, wyższy zysk niż 14,1 mld EUR osiągnięte w 2025 roku oraz CET1 w przedziale 12,8%-13,0%. Utrzymanie prognoz po mocnym półroczu można odebrać jako potwierdzenie stabilności biznesu.

Ogólnie wydźwięk raportu jest korzystny. Mocne wyniki operacyjne, poprawa efektywności, wzrost klientów, przejęcie TSB i dalsze zwroty dla akcjonariuszy wspierają pozytywny obraz spółki. Główne obszary do obserwacji to integracja TSB, sytuacja makroekonomiczna i geopolityczna oraz ryzyko kredytowe na wybranych rynkach.

Wyjaśnienie prostym językiem: CET1 to podstawowy wskaźnik siły kapitałowej banku; im wyższy, tym większa poduszka bezpieczeństwa. RoTE pokazuje, jak efektywnie bank zarabia na kapitale akcjonariuszy. Wskaźnik efektywności mówi, ile kosztów bank ponosi, aby wygenerować przychody — im niższy, tym lepiej. Skup akcji własnych oznacza, że spółka odkupuje swoje akcje z rynku, co może zwiększać wartość pozostałych akcji.