Grupa Makarony Polskie opublikowała skonsolidowany raport roczny za 2025 rok. Najważniejszy wniosek jest taki, że spółka nadal jest rentowna i ma bezpieczny bilans, ale wyniki były wyraźnie słabsze niż rok wcześniej. Zarząd wskazuje, że główną przyczyną była silna presja cenowa w handlu i spadek cen produktów spożywczych.
| Pozycja | 2025 | 2024 | Zmiana r/r |
|---|---|---|---|
| Przychody | 293,7 mln zł | 303,3 mln zł | -3,2% |
| EBITDA | 41,7 mln zł | 56,5 mln zł | -26,2% |
| Zysk operacyjny | 26,0 mln zł | 41,4 mln zł | -37,3% |
| Zysk netto | 21,5 mln zł | 33,7 mln zł | -36,2% |
| Marża EBITDA | 14,2% | 18,6% | -4,4 p.p. |
| Zysk na akcję | 1,97 zł | 3,05 zł | -35,4% |
W praktyce oznacza to, że firma zarobiła mniej na podobnej skali działalności. To może być dla inwestorów sygnał, że otoczenie rynkowe zrobiło się trudniejsze, a utrzymanie marż jest dziś większym wyzwaniem niż rok wcześniej.
Sprzedaż spadła lekko, ale zysk netto obniżył się dużo mocniej. To pokazuje, że problemem nie był tylko wolumen sprzedaży, ale przede wszystkim niższa rentowność.
Na poziomie segmentów najlepiej wyglądał obszar dań gotowych i przetworów mięsno-warzywnych, a słabiej makarony. Sprzedaż makaronów spadła do 219,6 mln zł z 240,4 mln zł, czyli o 8,7%. Z kolei sprzedaż przetworów mięsno-warzywnych wzrosła do 60,5 mln zł z 51,7 mln zł, czyli o 17,1%. To pokazuje, że rozwój oferty dań gotowych częściowo równoważy słabszą sytuację w głównym segmencie makaronów.
| Kanał sprzedaży | 2025 | 2024 | Zmiana r/r |
|---|---|---|---|
| Private label | 190,2 mln zł | 208,8 mln zł | -8,9% |
| Handel nowoczesny, tradycyjny i HoReCa | 55,3 mln zł | 64,3 mln zł | -14,0% |
| B2B i instytucje | 26,5 mln zł | 9,3 mln zł | +184,2% |
| Eksport | 21,7 mln zł | 20,8 mln zł | +4,2% |
Największy biznes spółki, czyli produkcja dla marek własnych sieci handlowych, wyraźnie osłabł. Z drugiej strony mocno wzrosła sprzedaż do klientów instytucjonalnych, a eksport lekko urósł. To pomaga dywersyfikować źródła przychodów, ale na razie nie wystarczyło, by zrekompensować spadek w głównych kanałach.
Ważna jest też koncentracja klientów. Dwóch odbiorców odpowiadało łącznie za bardzo dużą część sprzedaży: Jeronimo Martins Polska około 34% oraz Grupa Lidl około 13,8% skonsolidowanych przychodów. To daje stabilny dostęp do dużych zamówień, ale jednocześnie zwiększa zależność od kilku dużych partnerów handlowych.
Po stronie finansowej raport wygląda dość solidnie. Kapitał własny wzrósł do 185,3 mln zł z 173,6 mln zł, a zobowiązania ogółem spadły do 65,2 mln zł z 80,2 mln zł. Zadłużenie kredytowe obniżyło się do 5,6 mln zł z 8,7 mln zł. Spółka miała też 33,5 mln zł gotówki oraz utrzymywała 20 mln zł na lokatach, a dodatkowo kupiła obligacje Santander Factoring o wartości 10 mln zł z terminem wykupu 23 czerwca 2026.
To w praktyce oznacza, że mimo słabszych wyników firma nie wygląda na finansowo napiętą. Ma gotówkę, niskie zadłużenie i według zarządu zachowuje zdolność do finansowania inwestycji oraz bieżącej działalności.
Spółka kontynuuje też inwestycje rozwojowe. Zarząd podaje, że w latach 2024-2026 planowane nakłady przekroczą 50 mln zł. Obejmują one m.in. rozbudowę zakładu w Korpelach, automatyzację pakowania w Rzeszowie i Stoczku Łukowskim oraz budowę magazynów. Celem jest zwiększenie mocy produkcyjnych, rozwój nowych produktów i poprawa efektywności.
Pozytywnym elementem raportu jest także rozwój produktów o wyższej wartości dodanej. Spółka rozwija ofertę dań gotowych SoFood, produktów wysokobiałkowych i funkcjonalnych oraz makaronów z roślin strączkowych. To może być ważne w dłuższym terminie, bo pozwala odchodzić od prostego konkurowania ceną.
W raporcie opisano też istotne umowy. Najważniejsza z nich to kontrakt spółki zależnej Stoczek Natura z KOWR na dostawy fasolki po bretońsku o wartości około 18,5 mln zł brutto, realizowany do 31 sierpnia 2025. Spółka podała, że kontrakt został wykonany i rozliczony bez nieprawidłowości. Dodatkowo grupa przedłużyła i zwiększyła część finansowania bankowego, m.in. w BNP Paribas, co poprawia elastyczność finansową.
Jeśli chodzi o dywidendę, raport przypomina decyzję dotyczącą zysku za 2024 rok. Walne zgromadzenie z 26 czerwca 2025 zatwierdziło wypłatę 0,75 zł na akcję. Dzień dywidendy przypadł na 7 lipca 2025, a wypłata nastąpiła 17 lipca 2025. To informacja historyczna, ale ważna, bo pokazuje, że spółka mimo inwestycji i trudniejszego rynku nadal dzieli się gotówką z akcjonariuszami.
W obszarze akcjonariatu nie odnotowano zmian wśród głównych akcjonariuszy. Największe pakiety pozostają w rękach grupy związanej z prezesem Zenonem Daniłowskim oraz inwestora Raya Holding. Spółka kontynuowała też skup akcji własnych. Na dzień publikacji raportu posiadała 139 572 akcje własne, czyli około 1,26% kapitału, kupione średnio po 19,42 zł za akcję.
W zarządzie nie doszło do zmiany prezesa. 26 maja 2025 rada nadzorcza zdecydowała, że nowa kadencja zarządu pozostanie jednoosobowa, a funkcję prezesa nadal będzie pełnił Zenon Daniłowski. To oznacza ciągłość zarządzania i brak nagłej zmiany kierunku strategicznego.
Najważniejsze ryzyka opisane przez spółkę to: silna konkurencja cenowa, presja sieci handlowych, zależność od dużych odbiorców, zmienność cen surowców i opakowań, presja płacowa oraz niepewność regulacyjna. Zarząd wprost wskazuje, że część kontraktów została odpuszczona z powodu zbyt niskiej opłacalności. To ważny sygnał: spółka broni marży, ale może to ograniczać tempo wzrostu sprzedaży.
Podsumowując: raport jest mieszany z przewagą negatywnych elementów. Z jednej strony firma pozostaje zyskowna, ma zdrowy bilans, wypłaciła dywidendę i inwestuje w rozwój. Z drugiej strony spadek zysku netto o ponad 36% i wyraźne pogorszenie marż pokazują, że 2025 rok był trudniejszy niż 2024. Dla inwestora kluczowe będzie teraz to, czy nowe inwestycje i rozwój dań gotowych pozwolą poprawić rentowność w kolejnych okresach.
Wyjaśnienie prostym językiem: EBITDA to uproszczony miernik pokazujący, ile firma zarabia na podstawowej działalności zanim doliczy koszty finansowania, podatki i część kosztów księgowych. Marża mówi, jaka część sprzedaży zostaje firmie jako zysk na danym poziomie. Private label to produkcja dla marek własnych sieci handlowych. Skup akcji własnych oznacza, że spółka odkupuje swoje akcje z rynku.