ORLEN poinformował o szacowanych kosztach emisji obligacji serii E o łącznej wartości nominalnej 750 000 000 EUR. Łączne koszty emisji wyniosły około 6 924 tys. PLN, co odpowiada około 0,21% wartości całej emisji.
| Pozycja | Wartość |
| Przygotowanie i przeprowadzenie oferty | 5 523 tys. PLN |
| Sporządzenie/aktualizacja prospektu i doradztwo | 1 401 tys. PLN |
| Promocja oferty | 0 PLN |
| Łącznie | 6 924 tys. PLN |
W praktyce oznacza to, że koszt pozyskania finansowania przez emisję tej serii obligacji był relatywnie niski względem skali całej transakcji. To raczej neutralna informacja dla inwestora: pokazuje sprawność organizacyjną emisji, ale sama w sobie nie zmienia obrazu biznesu ani wyników spółki.
Spółka podała też, że nie ponosiła kosztów wynagrodzenia subemitentów, ponieważ nie zawierała umów subemisji przy tej ofercie. Dodatkowo koszt przypadający na jedną obligację ma zostać wyliczony i opublikowany po zakończeniu Programu GMTN, ale w tym komunikacie nie wskazano konkretnej daty.
Z punktu widzenia sprawozdawczości finansowej ważne jest, że koszty emisji zostały ujęte jako rozliczenia międzyokresowe czynne i będą stopniowo obciążały wynik finansowy w kolejnych okresach. Mówiąc prościej: spółka nie pokaże całego kosztu jednorazowo, tylko rozłoży go w czasie. To zwykle łagodzi krótkoterminowy wpływ na raportowany wynik.
Wyjaśnienie prostym językiem: obligacje to forma pożyczki zaciąganej przez spółkę od inwestorów. GMTN to program, w ramach którego firma może emitować kolejne serie obligacji. Rozliczenia międzyokresowe czynne oznaczają, że poniesiony koszt jest księgowo rozkładany na przyszłe okresy, zamiast obciążyć wynik od razu.