Unibep poinformował, że 10 lipca 2026 r. jego oferta została wybrana jako najkorzystniejsza w przetargu na budowę bloku kogeneracyjnego w Radomiu. To ważna informacja, bo oznacza duże prawdopodobieństwo pozyskania nowego, dużego kontraktu, choć na tym etapie umowa nie została jeszcze podpisana.
Wartość wybranej oferty wynosi około 466,7 mln zł brutto, czyli około 379,5 mln zł netto. To duża skala projektu, która może w przyszłości istotnie wesprzeć portfel zamówień spółki i widoczność przychodów na kolejne lata, jeśli dojdzie do podpisania umowy.
Planowany termin realizacji to 36 miesięcy od dnia podpisania umowy. Oznacza to, że ewentualny wpływ tego projektu na wyniki finansowe byłby rozłożony na kilka lat, a nie jednorazowy. Dla inwestorów to sygnał potencjalnie stabilnego źródła pracy, ale dopiero po formalnym zawarciu kontraktu.
Projekt umowy przewiduje standardowe dla dużych inwestycji kary umowne, m.in. za opóźnienia, wady czy nieosiągnięcie wymaganych parametrów technicznych. Łączny limit większości kar ma wynosić maksymalnie 20% wynagrodzenia netto, przy czym kara za odstąpienie od umowy z winy wykonawcy ma wynosić 10% wynagrodzenia netto i nie wchodzi do tego limitu. Dodatkowo odpowiedzialność każdej ze stron została ograniczona do 100% wynagrodzenia netto, z pewnymi wyjątkami wskazanymi w projekcie umowy.
Z punktu widzenia inwestora przekaz jest umiarkowanie pozytywny: spółka została wybrana w dużym postępowaniu, ale nadal istnieje warunek formalny — brak odwołań innych uczestników przetargu. Dopiero po upływie przewidzianych terminów i podpisaniu umowy będzie można mówić o pewnym pozyskaniu kontraktu.
Wyjaśnienie prostym językiem: blok kogeneracyjny to instalacja, która jednocześnie produkuje prąd i ciepło. Kary umowne to z góry ustalone opłaty, które wykonawca może zapłacić, jeśli nie dotrzyma warunków umowy, np. spóźni się z realizacją.